Grudzień 13 2017 21:19:39
Nawigacja
· Strona główna
· Artykuły
· Download
· FAQ
· Forum
· Linki
· Kontakt
· Galeria zdjęć
· Szukaj
NASZA HISTORIA
· Symbole gminy
· Miejscowości
· Sławne rody
· Szkoły
· Biogramy
· Powstańcy Wielkopolscy
· II wojna światowa
· Kroniki
· Kościoły
· Cmentarze
· Dwory i pałace
· Utwory literackie
· Źródła historyczne
· Z prasy
· Opracowania
· Dla genealogów
· Czas, czy ludzie?
· Nadesłane
· Z domowego albumu
· Ciekawostki
· Kalendarium
· Słowniczek
ZAJRZYJ NA


JAN ROZWALKA - ŻYCIORYS

Garzyn, 14.12.1929

Życiorys

Ja, Jan Rozwalka urodzony d. 22.05.1898 w Pawłowicach jako syn robotnika Macieja Rozwalki i matki Anny z domu Walkowiak. W roku 1905-tym zacząłem uczęszczać do szkoły powszechnej w Pawłowicach, a zeszedłem z niej po ośmiu latach, to jest 1913 roku. Następnie pracowałem jako robotnik do roku 1917. Dnia 2-go czerwca zostałem powołany do artylerii w Lesznie. Po 11-sto tygodniowych ćwiczeniach w Lesznie wysłany zostałem na front francuski pod Raims. Przydzielono mnie tutaj do pułku Rez. 504, gdzie pozostawałem do końca wojny światowej. Po ukończeniu wojny przemaszerowaliśmy do Szwerina w Meklemburgii. Tutaj zwolniono starsze roczniki, a młodsze zatrzymano, ponieważ już było powstanie na kresach. Nie namyślałem się długo, tylko wstawiłem wniosek o wakacje. Tego odmówiono mi, iż jest niepokój w Poznaniu i nie wolno tam nikomu jechać. Wówczas poszedłem na biuro i prosiłem o pozwoleństwo, tłumacząc iż przez Poznań nie jadę, a już od wyjazdu na front nie byłem na odwiedzinach. W ten sposób uwzględniono mnie i otrzymałem 14-dniowe wakacje. Ostatniego grudnia 1918 przyjechałem do Pawłowic. 7 stycznia 1919 pojechałem do Ponieca by pozyskać broń i walczyć przeciwko Niemcom. Dnia 9 stycznia wyruszyliśmy bez jakichkolwiek wysokich wodzów w sile 20 chłopów przez Trzybinę, Tworzanice, Tworzanki na Rydzynę, a stamtąd na Leszno. O godzinie 9 wieczorem poszedłem z Tworzanków w towarzystwie kolegi jako patrol na Rydzynę. Poza Tworzankami pod rydzyńskiem lasem zostaliśmy okoleni przez oddziały wojsk niemieckich i zabrani do niewoli. W Rydzynie przy głównej rewizji odebrano mi poświadczenie wakacyjne wystawione do dnia 14 stycznia. Zaraz posądzono mnie o zdradę stanu i odstawiono mnie 10 stycznia rano z Rydzyny do Leszna. Najprzód przyszedłem przed sąd wojskowy, gdzie ten nie raczył mnie wcale słuchać, tylko rzekł krótko pod mur tą polską świnię. 11-12 stycznia sądziła mnie rada robotnicza i wojskowa. 14 stycznia wieczorem odstawiono mnie z Leszna na sąd do Głogowy. Po 4-dniowym pobycie w Głogowie odstawiono mnie do Zgorzelic do lagru. Tutaj było już kilku internowanych Polaków z różnych stron. Przez przeszło 2 tygodnie bawiłem w Zgorzelicach w lagrze. Następnie odstawiono mnie do Żagania. W tym lagrze spisywano nas przez biurowych po kilka razy dziennie. Przy tej sposobności podałem im, iż dopiero jechałem na wakacje i w Lesznie mnie internowali, co mi wierzono. W Żaganiu przetrzymywano mnie do 23 maja 1919. Ponieważ wstawiłem wniosek o wyjazd za pracą do Westfalii, gdzie miałem krewnych, którzy się za mną także wstawili, uwzględniono mi i pozwolono mi 23 maja wyjechać. Dnia 25 maja przybyłem do Westfalii i zacząłem pracować w kopalni węgla. Pracowałem aż do optacji. A że głębokie poczucie do Polski we mnie jeszcze wygasło optowałem za Polską. Z tego powodu po optacji byłem zmuszon Niemcy, gdzie dla ojczyzny jako naczelnik Sokoła dużo pracowałem nie zważając nawet na rozmaite szykany ze strony niemieckiej, opuścić. W marcu 22-go roku wyjechałem do Lotaryngii do kopalni węgla. Tutaj założyłem gniazdo sokole w miejscowości Kreutzwald, w którem znów obrano mnie naczelnikiem. Po 9-ciu miesiącach opuściłem Lotaryngię i pojechałem w głąb do północnej Francji, gdzie pracowałem znów jako górnik w kopalni węgla i jako naczelnik gniazda Sallaumines. Przebywałem tutaj do kwietnia 1928 roku.
W kwietniu 1928 roku po znużeniu się pracą na obczyźnie, wróciłem na łono ojczyzny o którą i za którą przez tak długie lata mej niewoli tęskniłem. Po mym przyjeździe do Polski nie spodziewałem się żadnych laurów, ponieważ posiadam za niskie Imię do tych celów. Spodziewałem się ale przynajmniej iż znajdę jako taką rzetelną pracę, lecz się strasznie zawiodłem, bo jej nie mam do dziś. Po przyjeździe do polski nie dostałem pracy, więc wstawiłem wniosek o handel domokrążny, którego uwzględnienia się spodziewałem, lecz zawiodłem się także.
Za świadków brania udziału w Powstaniu ślę poświadczenie z gminy Pawłowice. I świadek Antoni Biegała: człk. G. P. N. Leszno

Z poważaniem
Jan Rozwalka

Źródło:
http://www.szukajwarchiwach.pl/53/884/0/1/391/str/1/1/15#tabSkany

SKRÓTOWY BIOGRAM Z INFORMACJAMI O DALSZYCH LOSACH AUTORA POWYŻSZEGO ŻYCIORYSU


WARTO ZOBACZYĆ
Dwór Drobnin

Kościół Pawłowice

Dwór Oporowo

Kościół Drobnin

Pałac Pawłowice

Kościół Oporowo

Pałac Garzyn

Dwór Lubonia

Pałac Górzno
Wygenerowano w sekund: 0.00 2,466,554 Unikalnych wizyt