Grudzień 09 2022 10:41:19
Nawigacja
· Strona główna
· FAQ
· Kontakt
· Galeria zdjęć
· Szukaj
NASZA HISTORIA
· Symbole gminy
· Miejscowości
· Sławne rody
· Szkoły
· Biogramy
· Powstańcy Wielkopolscy
· II wojna światowa
· Kroniki
· Kościoły
· Cmentarze
· Dwory i pałace
· Utwory literackie
· Źródła historyczne
· Z prasy
· Opracowania
· Dla genealogów
· Czas, czy ludzie?
· Nadesłane
· Z domowego albumu
· Ciekawostki
· Kalendarium
· Słowniczek
ZAJRZYJ NA


Tomasz Łubieński (1784-1870) - brat oporowskiej referendarzowej.

Tomasz Andrzej Adam Łubieński herbu Pomian urodził się 24 grudnia 1784 r w rodzinnym majątku Szczytniki w kaliskiem. Łubieńscy byli starą, wywodzącą się z Łubnej w Kaliskiem, skoligaconą rodziną arystokratyczną. Jego ojcem był Feliks Łubieński (dzięki którego staraniom król Pruski Fryderyk Wilhelm II zwolnił jeńców wziętych do niewoli podczas wojny 1792 r.), późniejszy minister sprawiedliwości w Księstwie Warszawskim. Matka, Tekla Łubieńska z Bielińskich (jej matka z Sanguszków), poetka i dramatopisarka, była jedną ze światlejszych dam swojego czasu. Tomasz był ich drugim synem. Miał dziewięcioro rodzeństwa - braci: Franciszka, Piotra, Jana, Henryka, Tadeusza, Józefa (ten ostatni w 1822 r. ożenił się z panną Józefą Pruską, bardzo bogatą dziedziczką z Pudliszek w Poznańskiem i osiadł na stałe w rozległych dobrach posagowych żony) oraz siostry: Marię (Maksymilianową Skarżyńską), Paulę (Józefową Morawską, „referendarzową” z Oporowa), Różę (Ludwikową Sobańską).

Tomasz w wieku sześciu lat został wpisany jako towarzysz do kawalerii narodowej, a dwa lata później awansowano go na chorążego. Wychowywał i uczył się w domu. W 1801 roku brał przez kilka miesięcy lekcje ogłady towarzyskiej we Wiedniu. Uczył się tam muzyki, tańca, rysunku, fechtunku i jazdy konnej. Następnie praktykował w rodzinnych przedsiębiorstwach w pruskiej Warszawie, między innymi w biurze handlowym założonym przez stryja Prota Potockiego. W tym czasie udzielał się w stworzonym przez Wincentego Krasińskiego Towarzystwie Przyjaciół Ojczyzny, nastawionym krytycznie do pięknoduchowskich poczynań środowiska księcia Józefa Poniatowskiego.

12 grudnia 1805 r. (w dziesięć dni po zwycięstwie Napoleona pod Austerlitz) ożenił się z Konstancją Ossolińską (1783-1868), która wniosła bogate wiano w postaci kilku majątków między innymi w Rejowcu koło Chełma. Jednocześnie, na żądanie bogatego teścia, został spłacony w gotówce z przypadającej mu części rodzinnej schedy. Małżeństwo miało niezamężną córkę Adelę (ur. 29.09.1806 r.) i syna Napoleona Leona (ur. 27.02.1812 r.), ale najprawdopodobniej nie było do końca udane. Konstancji przypisywano liczne romanse w czasie, gdy mąż wojował przy boku Napoleona z Europą. Cała rodzina Tomasza Łubieńskiego spoczywa na Starych Powązkach w Warszawie (patrz zdjęcie poniżej).

Napoleońska przygoda Tomasza zaczęła się po wkroczeniu Francuzów do Warszawy w 1806 roku, kiedy wstąpił on do Polskiej Gwardii Honorowej przy Napoleonie, składającej się z arystokratycznej młodzieży polskiej. 14 października został mianowany zastępcą dowódcy. Walczył pod Pułtuskiem, był kurierem cesarza. Wraz z Krzyżem Kawalerskim Legii Honorowej otrzymał w kwietniu 1807 roku przydział do tworzonego właśnie polskiego pułku lekkokonnych gwardii cesarskiej (szwoleżerowie). Został dowódcą szwadronu i już w czerwcu 1807 roku poprowadził pierwszą sformowaną kompanię (125 koni) do Francji. W kilkanaście miesięcy po ślubie rozkochany młody żonkoś musiał znowu wyruszyć na wojnę i ku swemu przera¬żeniu zawędrował aż do Hiszpanii. Pani Konstancja nie mogła ścierpieć tak okrutnego oddalenia od męża. Spakowała tedy manatki, przygotowała do drogi roczną córeczkę Adelajdę i — razem z drugą słomianą wdową szwoleżerską, panią Marię z Radziwiłłów Krasińską - podążyła do Paryża. Tam obie panie, dzięki poparciu mężów i swoich potężnych rodzin, znalazły się wkrótce w otoczeniu cesarzowej Józefiny (Napoleon podobno bardzo popierał wiązanie się z dworem żon swoich arystokratycznych gwardzistów). W gwardyjskim pułku szwoleżerów służył do 1810 r. Brał udział w końcowym etapie szarży pod Somosierrą, gdy został wysłany ze swoim szwadronem dla wsparcia atakujących. Szwoleżerami gwardyjskiego pułku byli również jego bracia: starszy - Franciszek i młodszy – Tadeusz. W styczniu 1809 r. Tomasz eskortował z jedną kompanią szwoleżerów powracającego z Hiszpanii do Paryża Napoleona. 5 kwietnia 1809 r. otrzymał Krzyż Oficerski Legii Honorowej. W kampanii 1809 r. brał udział w bitwie pod Essling (22 maja) i Wagram (6 lipca). W obu bitwach odznaczył się odwagą i umiejętnościami dowódczymi. W nagrodę otrzymał tytuł barona cesarstwa z czterema tysiącami franków renty, podwyższonej później do 6000. W 1810 roku przebywał krótko w Warszawie, gdzie otrzymał Krzyż Kawalerski Virtuti Militari.

Nieporozumienia z dowódcą pułku szwoleżerów Wincentym Krasińskim skłoniły Łubieńskiego do podania się do dymisji. Nie została ona przyjęta, lecz zakończyła służbę Tomasza w gwardyjskim pułku szwoleżerów-lansjerów. Na początku 1811 r. został on wysłany do Sedanu, gdzie tworzył się 2 pułk ułanów nadwiślańskich (przemianowany później na 8 pułk lansjerów). Tomasz Łubieński został jego dowódcą w stopniu pułkownika. W marcu 1812 r. poprowadził swych ułanów przez Berlin, Grudziądz, Wystruć, i Wilno do Połocka na „drugą wojnę polską”. Tu pułk został włączony do armii rezerwowej marszałka Oudinota. Walczył pod Filipowem, Połockiem, Borysowem. Poniósł duże straty przekraczając wpław Berezynę i osłaniając przeprawę Wielkiej Armii. Pod koniec 1812 r. Łubieński wrócił do Warszawy. W kampanii 1813 r. walczył pod Dreznem, Culm, Lipskiem i Hanau. W styczniu 1814 r. podał się do dymisji i choć została ona formalnie przyjęta już po abdykacji Napoleona, nie brał od tej pory udziału w walkach. W zgorzkniałym wówczas środowisku weteranów napoleońskich różnie komentowano jego postawę. Niektórzy twierdzili, że nie chciał sobie zamykać dalszej kariery po przesądzonej już właściwie klęsce Napoleona.

Do służby w wojsku polskim przeszedł w stopniu generała majora. Dostał zadanie uregulowania statusu pensji i dotacji przyznanych Polakom przez Napoleona. Pod koniec roku otrzymał Order Świętego Stanisława II klasy. Nie mógł się jednak dostosować do nowych stosunków w armii wprowadzonych przez wielkiego księcia Konstantego, popadł z nim w konflikt i w 1816 roku podał się do dymisji.

Po uzyskaniu dymisji z wojska i połączeniu się z rodziną generał Łubieński zajął się działalnością gospodarczą oraz polityczną. Zabrał się z zapałem do porządkowania swoich spraw majątkowych. Warsztat pracy miał rozległy, gdyż do kapitałów posagowych przybyły jeszcze dobra nieruchome. Zmarła w roku 1813 kasztelanowa Ossoliński (teściowa Tomasza) pozostawiła córce dwa duże majątki ziemskie: Rejowiec w pobliżu Chełma Lubelskiego i Równe w powiecie radzymińskim. Młodzi zdecydowali się osiąść na stałe w Rejowcu, a Równe oddać w dzierżawę. Niestety, stan zdrowia pana Tomasza nie pozwolił mu poświęcić się z należytą energią pracy w gospodarstwie. Majątek w Rejowcu oddał w 1822 roku w dzierżawę. W 1825 roku współtworzył Towarzystwo Kredytowe Ziemskie i aktywnie brał udział w organizacji jego oddziałów wojewódzkich, będąc w latach 1826-1828 jednym z dyrektorów Towarzystwa. Jego mentorem w działalności gospodarczej był bardziej na tym polu doświadczony brat Henryk, jeden z organizatorów i prezesów Banku Polskiego. Bracia wspólnie brali udział w zakładaniu spółki młyna parowego w Warszawie (1827), a w 1829 roku, w swoich dobrach Ruda Guzowska (dziś Żyrardów) uruchomili pierwszą na ziemiach polskich fabrykę wyrobów lnianych. W 1830 roku stworzyli dom handlowy "Bracia Łubieńscy", którego dyrektorem został Tomasz. W tym czasie były szwoleżer był lojalnym poddanym nowych władców. W latach 1825-1828 był sędzią pokoju powiatu chełmskiego. W 1820 i 1825 roku posłował na sejm. W 1829 roku otrzymał nominację na senatora-kasztelana.

W powstaniu listopadowym stanął po stronie sceptycznie nastawionych generałów. Dzięki poparciu Franciszka Druckiego-Lubeckiego został wiceprezydentem Warszawy, faktycznie obejmując dyktaturę miasta. Jego głównym celem na tym stanowisku było doprowadzenie do rozbrojenia ludności cywilnej i powstrzymywanie rewolucyjnych wystąpień. 7 grudnia dyktator Józef Chłopicki mianował go szefem Dyrekcji Poczt i Policji Krajowych. 21 grudnia wszedł do rządu jako zastępca ministra spraw wewnętrznych, ale na tym skończyła się jego cywilna kariera powstańcza Tomasza Łubieńskiego. Już 7 stycznia 1831 r. został zdymisjonowany w atmosferze skandalu. Powodem była sprawa wykradzenia ze szpitalnego więzienia oskarżonego o zdradę Mateusza Lubowidzkiego, brata związanego interesami gospodarczymi z Łubieńskimi prezesa Banku Polskiego, Józefa Lubowidzkiego. Co prawda bezpośredni udział w zdarzeniu brał Henryk Łubieński, ale Tomasz wiedział o tym i jako wiceminister spraw wewnętrznych próbował zatuszować sprawę. 10 lutego 1831 r. zaczęła się wojskowa kariera powstańcza Tomasza Łubieńskiego, gdy został on mianowany dowódcą liczącego 33 szwadrony jazdy i 16 dział II korpusu jazdy. W bitwie pod Wawrem udało mu się ochronić swój korpus od zmiażdżenia przez przeważające siły rosyjskie. Józef Chłopicki i Ignacy Prądzyński zarzucali Łubieńskiemu, że zmarnował szansę zwycięstwa wojsk powstańczych pod Grochowem (25 lutego) odmawiając wykonania rozkazu ataku swoją kawalerią. Późniejsi historycy usprawiedliwiają tu byłego bohatera spod Wagram i Berezyny oceniając, że decyzja Łubieńskiego była słuszna, gdyż w tej fazie walk szarża kawalerii nie odmieniłaby losów bitwy, a doprowadziła do niepotrzebnych strat. Z zarzutami zajmowania dwuznacznego stanowiska w wojnie polsko–rosyjskiej spotkał się jeszcze Łubieński kilkakrotnie. Po bitwie grochowskiej był zdecydowanym zwolennikiem rokowań z rosyjskim dowódcą Iwanem Dybiczem i kapitulacji. Nie taił swego przekonania o daremności walk i spodziewał się szybkiej, całkowitej klęski. Przyczynił się do mianowania wodzem naczelnym podobnie myślącego Jana Skrzyneckiego, do końca pozostając mu wiernym. Ignacy Prądzyński zarzucał Łubieńskiemu niedołężność w prowadzeniu ofensywy przeciwko korpusowi Rosena. W kampanii zakończonej bitwą pod Ostrołęką generał Łubieński dowodził prawym skrzydłem, osłaniającym Skrzyneckiego. Miał pod komendą 11 900 żołnierzy i 26 dział. Iwan Dybicz zaskoczył jednak nie wykazującego aktywności Łubieńskiego, który zmuszony do działania pokazał, że nie zapomniał jak się walczy. Sprawnymi manewrami wydostał się przebojem z okrążenia pod Nurem, ponosząc przy tym bardzo nieznaczne straty i wycofał się w kierunku Ostrołęki. W bitwie stoczonej pod tym miastem (26 maja) Łubieński stał w odwodzie, a po klęsce opowiedział się za odwrotem w kierunku Warszawy. 1 czerwca Skrzynecki awansował Łubieńskiego do stopnia generała dywizji i mianował szefem sztabu. Na tym stanowisku okazał się on dobrym organizatorem, dbającym o zaopatrzenie. Szefem sztabu pozostał również przy kolejnych naczelnych wodzach, a 15 sierpnia sam odrzucił propozycję objęcia dowództwa. 19 sierpnia podczas narady wojennej sprzeciwiał się stoczeniu walnej bitwy z następcą zmarłego na cholerę Dybicza feldmarszałkiem Iwanem Paskiewiczem. Spodziewając się szybkiego kresu powstania, wystarał się o odkomenderowanie ze swoim korpusem do województwa płockiego, aby zejść z widoku zwycięzcom. Podczas walk o Warszawę dostarczał zaopatrzenie do miasta, nie próbował jednak wiązać odwodów przeciwnika. 8 września został odwołany do Modlina. Przebywający tam po ucieczce z Warszawy członkowie Towarzystwa Patriotycznego i inni przeciwnicy kunktatorskiej polityki reprezentowanej przez Łubieńskiego, zaatakowali ostro jego poprzednie działania, oskarżając o walne przyczynienie się do przegranej powstania. Generał, prawdopodobnie dyplomatycznie, rozchorował się i 28 września uzyskał od Macieja Rybińskiego dymisję. Trzy dni później wrócił do zajętej przez Rosjan Warszawy.

Jak wszyscy generałowie powstania pozostali w kraju, Tomasz Łubieński został zesłany do Rosji. Szybko uzyskał jednak przebaczenie. Tylko on został zaszczycony audiencją 24 listopada 1831 r. u cara Mikołaja I w Moskwie. W następnym roku ponownie przybył do Rosji, tym razem do Petersburga, wraz z deputacją hołdowniczą. Pozostał tu dwa lata, dopilnowując interesów Domu Handlowego "Bracia Łubieńscy". Chodziło głównie o zmniejszenie strat spowodowanych konfiskatami majątków niektórych powstańców, którzy w związku z tym nie mogli wywiązać się z zaciągniętych w firmie Łubieńskich zobowiązań.

W 1839 r. Tomasz Łubieński udał się do Londynu w związku z nowym przedsięwzięciem gospodarczym, w którym brał udział. Zabiegał mianowicie o kredyty na sfinansowanie kolei warszawsko-wiedeńskiej. W latach 1840-1841 był dyrektorem budowy tej kolei. Do podjęcia decyzji o wycofaniu się z czynnego życia gospodarczego przyczyniły się kłopoty brata Henryka, który został oskarżony o nadużycia w Banku Polskim, a następnie skazany na czteroletnie więzienie. Ratując dobre imię rodziny dołożył się do pokrycia strat spowodowanych w banku przez brata. Nadwątliło to fortunę Tomasza, ale nie na tyle, żeby obniżyć jego pozycję społeczną czy poziom życia. Zlikwidował interesy Domu Handlowego "Bracia Łubieńscy", majątki ziemskie przekazał dzieciom, a sobie zabezpieczył godziwą, pozwalającą na prowadzenie życia na "odpowiednim poziomie", rentę.

Mieszkając w Warszawie prowadził aktywne życie towarzyskie. Był prezesem Resursy Kupieckiej, członkiem Towarzystwa Rolniczego, Członkiem Towarzystwa Dobroczynności i główną postacią środowiska katolicko-konserwatywnego. Cieszył się względami namiestnika Paskiewicza, u którego bywał częstym gościem. Jego prestiż podniósł się jeszcze bardziej po ustanowieniu we Francji II Cesarstwa. W 1858 roku otrzymał komandorię Legii Honorowej. Związaną z tym orderem pensję zapisał Warszawskiemu Towarzystwu Dobroczynności. Przygotowywał listę żołnierzy napoleońskich narodowości polskiej, mających być odznaczonymi ustanowionym przez Napoleona III Medalem Świętej Heleny. Podczas ożywienia nadziei narodowych w latach 1861-1863 był już zbyt schorowany, aby brać czynny udział w życiu publicznym.


Tomasz Łubieński – szwoleżer, hrabia pruski, baron I Cesarstwa Francuskiego, generał, senator, ziemianin kaliski i przedsiębiorca - zmarł 27 sierpnia 1870 r. w Warszawie. Został pochowany w alei katakumbowej na warszawskich Powązkach.


(fot. Aleksander Dwornik – listopad 2007 r.)

Wspólne miejsce spoczynku rodziny Tomasza Łubieńskiego
na Starych Powązkach w Warszawie:
- Tomasz hrabia Łubieński (1784-1870) – b. generał b. W.P.;
- Konstancya z hr. Ossolińskich hr. Łubieńska (1783-1868);
- Adela hrabianka Łubieńska (1806-1896) – pomiędzy rodzicami;
- Napoleon Leon / Pomian / hr: Łubieński (1812-1860).


________________________
Dla www.klasaa.net zebrał
i opracował: Leonard Dwornik


O generale Tomaszu Łubieńskim w wybranych opracowaniach genealogicznych z XIX w.

O generale Tomaszu Łubieńskim i jego rodzeństwie w „Klanie Łubieńskich” Mariana Brandysa.

Zobacz portret Tomasza Łubieńskiego z „Pamiętnika rodziny Łubieńskich”.

O pięciopolowym herbie napoleońskiego barona - Tomasza Łubieńskiego.



WARTO ZOBACZYĆ
Dwór Drobnin

Kościół Pawłowice

Dwór Oporowo

Kościół Drobnin

Pałac Pawłowice

Kościół Oporowo

Pałac Garzyn

Dwór Lubonia

Pałac Górzno
Wygenerowano w sekund: 0.01 5,108,767 Unikalnych wizyt