Sierpień 18 2022 10:44:29
Nawigacja
· Strona główna
· FAQ
· Kontakt
· Galeria zdjęć
· Szukaj
NASZA HISTORIA
· Symbole gminy
· Miejscowości
· Sławne rody
· Szkoły
· Biogramy
· Powstańcy Wielkopolscy
· II wojna światowa
· Kroniki
· Kościoły
· Cmentarze
· Dwory i pałace
· Utwory literackie
· Źródła historyczne
· Z prasy
· Opracowania
· Dla genealogów
· Czas, czy ludzie?
· Nadesłane
· Z domowego albumu
· Ciekawostki
· Kalendarium
· Słowniczek
ZAJRZYJ NA


Rok szkolny 1944/45

KRONIKA PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ W BELĘCINIE

Rok szkolny 1944/45

W imię prawdy i sprawiedliwości dziejowej

W styczniu 1945 roku skończył się w naszej wiosce niemiecki terror okupacyjny. Przebrzmiało śpiewanie nieprzyjacielskich marszów, na zachód zbiegły wrogie języki. W dzień 19 stycznia 1945 roku mroźny wicher gnał w ucieczce niemieckich mieszkańców Belęcina i okolicy. W murach tutejszej szkoły rozbrzmiewa znów polski śpiew. Ucząca się młodzież gwarzy jak dawniej po swojemu. Nie spełniły się niemieckie proroctwa o zwycięstwie. Skończyły się cierpienia i prześladowania zadawane polskiemu ludowi. Ustały rozstrzeliwania i więzienia naszych braci i sióstr oraz osób innych narodowości. Żyjemy po okresie okupacji trwającym pięć i pół roku znów u siebie, na własnych ojczystych zagrodach, we własnej szkole. Radość z tego płynie ogromna, choć koszmar okupacji i wojny odbija się jeszcze starym echem – nad Odrą. U nas gromadzą się już dzieci pragnące się uczyć dla Polski i dla siebie w rozumianej dobrze mowie ojców.

W pierwszych miesiącach okupacji niemieckiej w roku 1939 począwszy od miesiąca września tutejsza ludność polska żyła w strasznej depresji duchowej. Przy różnych okazjach wyszukiwano gorliwszych Polaków, aby wysyłać ich na rozstrzelanie lub do obozów koncentracyjnych za to jedynie, że byli Polakami i dla swego kraju dzielnie pracowali.

Przed wybuchem wojny, od dnia 1 sierpnia 1932 roku pracowali w tutejszej szkole nauczyciel Antoni Dembski jako pełniący obowiązki kierownika szkoły i jego żona nauczycielka Eleonora Dembska. Dzieci mieszkańców narodowości niemieckiej uczęszczały do oddziału niemieckiego w Krzemieniewie, prowadzonego przez nauczyciela wyznania ewangelickiego Armina Kuskego, podającego się przed wojną za Polaka. Nauczyciel ten, który kończył polskie seminarium nauczycielskie (ewangelickie) w Ostrzeszowie był w czasie okupacji wrogo ustosunkowany do narodowości polskiej i sprawował w tym czasie nadzór nad okolicznymi szkołami.

Z końcem sierpnia 1939 miejscowy kierownik szkoły rozkazem mobilizacyjnym powołany został do wojska, do Brzeżan. Dnia 18 września tego roku pod Haliczem został internowany przez wojska ZSRR i przebywał w obozie w Przemyślu, gdzie 3.11.1919 przekazany został niemieckim władzom wojskowym, które umieściły go w obozie jeńców wojennych w Ziegenheim i wysłały do obozu pracy w Wildduken.

Około dnia 15 października 1939 roku rozpoczęła się w tutejszej szkole nauka pod inspekcją okupacyjnych władz niemieckich w Lesznie, które w miejsce kierownika szkoły przekazały nauczycielkę panią Prządkówkę z Leszna. Pod koniec października tego roku nauczycielka ta przeniesiona została do szkoły powszechnej w Świerczynie, a okupant przekazał na stanowisko kierownika tutejszej szkoły pana ? z Leszna, który pracował tu wspólnie z pozostałą przedwojenną nauczycielką Eleonorą Dembską. Nauka odbywała się w języku niemieckim, nauczyciele wołani zostali na indywidualne rozmowy z inspektorem w Lesznie.

W październiku 1939 roku zostali przez okupanta aresztowani i pozbawieni życia następujący obywatele narodowości polskiej:
1. Śp. Pudliszewski Józef, stolarz z Belęcina Starego.
2. Śp. Zmyślny Antoni, leśnik z Belęcina Nowego.
3. Śp. Klak Franciszek, stolarz z Belęcina Starego.
4. Śp. Dudka Stanisław, murarz z Belęcina Starego.
5. Śp. Smektała Franciszek, syn rolnika z Belęcina Nowego.
6. Śp. Katarzyński Franciszek, syn rolnika z Belęcina Nowego.
W kilka miesięcy później ten sam los spotkał:
7. Śp. Urbaniaka Władysława, handlarza z Wygody.
8. Śp. Sobczaka Stanisława, robotnika z Wygody (w obozie Mauthausen).
W rok później listę ofiar dopełnili:
9. Śp. Kasperski Stanisław, rolnik z Belęcina Nowego w obozie w Mauthausen za przynależenie do organizacji podziemnej.
10. Śp. Tęga Zofia, chałupnica z Belęcina Starego w obozie w Oświęcimiu, za przemyt artykułów żywnościowych.

Z dniem 11 listopada 1939 roku zwolniona została przez władze okupacyjne z obowiązków służbowych nauczycielka Eleonora Dembska, która wyprowadziła się do zagrody swych rodziców w Bestwinie powiat Krotoszyn. Na jej miejsce inspektorat okupacyjny powierzył funkcję nauczania dzieci oddziału polskiego córce miejscowego rolnika niemieckiego sąsiadującego ze skołą Gertrudzie Engel., posiadającej wykształcenie z zakresu 4 klas szkoły powszechnej oddziału niemieckiego w Krzemieniewie z lat przedwojennych. Dzieci polskie uczono tylko kilka godzin dziennie, nauka odbywała się bardzo nieregularnie. Młodzież szkolną używano przede wszystkim do sezonowych prac rolnych, ogrodniczych i do różnych posług osobistych i prywatnych, a przy tym uczono ją mowy niemieckiej i trochę rachunków. Ucząca Niemka znana była z bezwzględnej surowości, zwłaszcza w zakresie stosowania kar za żmudy szkolne.

Od 1940 roku kierownikiem tutejszej szkoły w czasie okupacji został Otto Gründemann, nauczyciel niemiecki z Berlina, bardzo wrogo ustosunkowany do miejscowej społeczności polskiej, który przy pomocy niemieckich sołtysów wodził rej w realizowaniu swych totalnych zamierzeń. Sołtysami byli miejscowi rolnicy z czasów przedwojennych: Büchert Fritz z Belęcina Nowego dla gromad Belęcin Nowy, Belęcin Stary i Karchowo oraz Hoffmann Karol z Wygody dla gromady Hersztupowo. Do szkoły tutejszej uczęszczały jeszcze dzieci z Brylewa.

Od maja 1944 dzieci Polaków przestały uczęszczać do szkoły. Państwa wojujące zmuszają Niemców do odwrotu na zachodzie i na wschodzie. W sierpniu 1944 roku niemiecki kierownik szkoły powołany zostaje do prac fortyfikacyjnych na froncie wschodnim (”Einsatz”).
W październiku 1944 roku i dzieci miejscowych Niemców przestały również uczęszczać do szkoły.

Nastał wreszcie rok 1945. w połowie stycznia jak huragan ruszył front wschodni ku Niemcom. Nie wszyscy z nich zdołali zbiec. Ale też i nie wszyscy Polacy zesłani w czasie wojny na przymusowe prace lub do różnych obozów w Niemczech doczekali radosnej chwili wyzwolenia. Zniszczeni zostali w niewiadomy sposób przez nieszczęśliwe wypadki i wycieńczenie chorobą już pod koniec wojny:
1. Gołembski Władysław, rolnik z Belęcina Starego.
2. Sobczak Mieczysła, pasterz z Belęcina Starego.
3. Pawlak Marcin, chałupnik z Belęcina Starego.
4. Kolańczyk Jan, syn rolnika z Belęcina Nowego.
5. Hołoga Bolesław, młynarz z Karchowa.

Pod koniec stycznia 1945 roku mieszkańcy tutejszych wsi byli świadkami potyczek uciekających „rycerzy” niemieckich z nacierającymi żołnierzami armii radzieckiej. Kilkunastu poległych Niemców mieszkańcy wsi pogrzebali na miejscowym cmentarzu ewangelickim (poniemieckim).
Troskę nad porządkiem publicznym objęli znów polscy sołtysi:
ob. Antoni Kubera w Belęcinie Nowym, urzędował przed wojną.
ob. Biernaczyk Tomasz w Belęcinie Starym, urzędował przed wojną.
ob. Walenty Stachowski w Karchowie, urzędował przed wojną.
ob. Dembowy Jan w Hersztupowie, urzędował przed wybuchem wojny.
Gospodarkę w opuszczonych zagrodach poniemieckich objęli polscy rolnicy, najpierw miejscowi, później repatriowani Polacy z kresów wschodnich, z za rzeki Bug, przede wszystkim z Wileńszczyzny, która wraz z częścią Kresów południowych przypadła ZSRR.
Większość wywłaszczonych przez okupanta polskich rolników z radością w sercach powróciła znów do swych rodzinnych zagród. Następujący mieszkańcy nie zostali wysiedleni przez okupanta ze swych zagród: Biernaczyk Tomasz (sołtys), Otto Wawrzyn, Muszkieta Roman (kowal), Borowiak Jan (kowal), Steuer Bronisław z Belęcina Starego, Schulz Józef, Kriger Bruno i Kolańczyk z Belęcina Nowego oraz Wyrwiński z Karchowa.

(...)

Z dniem 20 lutego 1945 roku rozpoczęły się pierwsze po wojnie zajęcia w tutejszej szkole. Obowiązki kierownika szkoły objął nauczyciel tymczasowy Antoni Ostojski, który w czasie okupacji był pracownikiem kolejowym w Lesznie, a przed wybuchem wojny nauczycielem na kresach wschodnich. Dzień rozpoczęcia nauki w szkole minął uroczyście wśród zgromadzonych rodziców i dzieci. Treścią zebrania były przemówienia informacyjne i wspólne śpiewanie pieśni narodowych.

Dnia 5 marca 1945 roku wróciła do tutejszej szkoły na swą przedwojenną posadę nauczycielka Eleonora Dembska, zamieszkała w budynku szkolnym Belęcina Starego i objęła tam swoją pracę zawodową.

W maju 1945 roku zorganizowano przy tutejszej szkole kurs oświatowy dla dorosłych, przygotowujący starszą młodzież do egzaminu z zakresu materiału naukowego 7 klasy szkoły powszechnej. Przez 15 lekcji tygodniowo naukę pobierało 22 uczestników kursu. Pod koniec roku szkolnego zajęcia uległy przerwie wakacyjnej po 60 dniach nauki.

W końcu roku szkolnego 1944/45 dane liczbowe przedstawiały się następująco: przez 103 dni, 60 godzin tygodniowo, nauka odbywała się w 3 klasach, przy dwu klasach I równoległych, a wynik klasyfikacji przedstawiał się następująco:
w klasie I uczniów 70 – promowanych 65 – nie promowanych 5
w klasie II uczniów 21 – promowanych 21 – nie promowanych 0
w klasie III (1 rok nauki) uczniów 43 – promowanych 39 – nie promowanych 4
Razem: uczniów 134 – promowanych 125 – nie promowanych 9

Dnia 7 lipca 1945 roku zostały zgłoszone straty wojenne wyrządzone tutejszej szkole przez okupanta. W myśl zarządzenia kierownika Resortu Odszkodowań Wojennych z dnia 21.09.1944 roku szkody te przeliczono tu na 3000 zł przedwojennych. Pod uwagę wzięto kompletne zniszczenie przez okupanta biblioteki szkolnej liczącej kilkaset tomów, licznych pomocy naukowych, 2 szaf i biurka kancelaryjnego, ławki dla 1 Sali szkolnej oraz opłotowania przy obejściu szkolnym Belęcina Nowego.

Ferie letnie trwały od 15.07.1945 roku do 3.09.1945 roku włącznie.


WARTO ZOBACZYĆ
Dwór Drobnin

Kościół Pawłowice

Dwór Oporowo

Kościół Drobnin

Pałac Pawłowice

Kościół Oporowo

Pałac Garzyn

Dwór Lubonia

Pałac Górzno
Wygenerowano w sekund: 0.01 4,827,684 Unikalnych wizyt