Lipca 15 2024 21:21:28
Nawigacja
· Strona główna
· FAQ
· Kontakt
· Galeria zdjęć
· Szukaj
NASZA HISTORIA
· Symbole gminy
· Miejscowości
· Sławne rody
· Szkoły
· Biogramy
· Powstańcy Wielkopolscy
· II wojna światowa
· Kroniki
· Kościoły
· Cmentarze
· Dwory i pałace
· Utwory literackie
· Źródła historyczne
· Z prasy
· Opracowania
· Dla genealogów
· Czas, czy ludzie?
· Nadesłane
· Z domowego albumu
· Ciekawostki
· Kalendarium
· Słowniczek
ZAJRZYJ NA


Biedna Marynia.

Franciszek Morawski
Biedna Marynia.
(naśladowanie.)

Czarnem wśród nocy nękana marzeniem,
Przed snami nawet zmuszona uciekać;
Wstała Marynia, i z ciężkiem westchnieniem
Poszła na górę, wschodu słońca czekać.
Na pierwsze całej natury ocknienie,
Tkliwie się w gnieździe ozwał ptaszek mały,
Matka mu słodkie niosła pożywienie;
Oczy Maryni łzami się zalały.

O jakże, rzekła, szczęśliwie żyjecie,
Czemuż ja nigdy matki mej nie znałam;
Nic nie mam mego na tym wielkim świecie.
Kołyski nawet nie miałam.

Na tym kamieniu, u drzwi tej kaplicy,
Tu mnie znaleźli porzuconą srodze,
Tu ja z tej wioski do Boga Rodzicy
Po łzy pociechy przychodzę.

Nikt mię tam w swojej nie chce znać rodzinie,
Nikt cierpiącemu sercu nie odpowie,
I żadne dziecie w tej całej dolinie
Siostrą mię swoją nie zowie.

Widzę ich z dala wieczorne uciechy,
Patrzę na ojców i matek pieszczoty;
Ale nikt do swej nie zawoła strzechy,
Biednej, nieszczęsnej sieroty.

Tutaj więc — tutaj idę z łzami niemi,
Kaplico! ty mi świat ten zastępujesz,
Ty mi się jedna otwierasz na ziemi,
Ty mię jak córkę przyjmujesz.

Ileż ja razy nad tym głazem płaczę,
Tu gdziem przez matkę porzuconą była;
Patrzę, czy śladu łez tych nie obaczę,
Które tu może roniła.

Nieraz ten cmentarz błędną zwiedzam nogą,
Co w innych wzbudza tyle uczuć rżewnych,
Ale cóż groby obchodzić mnie mogą,
Ja i w grobach nie mam krewnych.

Ach! połóż koniec mojemu cierpieniu,
Nigdyż cię, nigdy nie ujrzę w mem życiu?
Wróć matko! czekam cię na tym kamieniu,
Gdzieś mię rzuciła w powiciu!

Na tem umilkły jej skargi i żale,
I wszystkie razem cierpienia i troski,
I już jej odtąd nie widziano wcale,
Ani na górze, ani w pośród wioski,
Mówią w niej tylko że po kilku latach
Jakaś nikomu nieznana niewiasta
Z zakrytą twarzą i w żałobnych szatach,
Przybyła skrycie z dalekiego miasta;
Z łzami o cmentarz pytała wieśniaków,
Poszli z nią pełni uczynnej ochoty,
Lecz już nie mogli w pośród traw i krzaków
Rozpoznać grobu sieroty.



WARTO ZOBACZYĆ
Dwór Drobnin

Kościół Pawłowice

Dwór Oporowo

Kościół Drobnin

Pałac Pawłowice

Kościół Oporowo

Pałac Garzyn

Dwór Lubonia

Pałac Górzno
Wygenerowano w sekund: 0.00 6,488,620 Unikalnych wizyt